Trzy wiedźmy (Świat Dysku, tom VI)

Główni bohaterowie: Czarownice z Lancre
Miejsce akcji: Lancre, Ankh-Morpork
Temat satyry: Szekspir (głównie Makbet i Hamlet), czarownice
Data wydania oryginalnego: 1988 r.
Data wydania w Polsce: 1998 r.

Trzy wiedźmy (ang. Wyrd Sisters) – humorystyczna powieść fantasy Terry'ego Pratchetta, wydana w 1988 r. W Polsce książka ukazała się po raz pierwszy w 1998 r. nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka (ISBN 83-7469-477-3). Jest to szósta część długiego cyklu Świat Dysku, zaliczana do podcyklu o czarownicach z Lancre. Książka została przetłumaczona na dwadzieścia trzy języki.

Umiera dawny król Lancre. Jego miejsce zajmuje podstępny książę z żoną, jednak jednocześnie w dziwnych okolicznościach ginie mały potomek byłego króla. Dziecko znajdują tytułowe trzy wiedźmy, które, dla jego bezpieczeństwa, pozostawiają go pod opieką wędrownej grupy aktorów...

Garść cytatów z książki:

Ale to, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.

Babcia Weatherwax nie lubiła zaglądać w przyszłość, ale teraz czuła, że przyszłość gapi się na nią. I Babci wcale się nie podobała jej mina.

Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła. Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje, czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko inne.

Bo gdyby ludzie chcieli zauważać wszystko, co dzieje się dookoła, nikt by niczego nie robił.

(...) był zabójcą tak skutecznym, jak psychotyczna mangusta.

Czasami musisz być łagodna żeby być okrutna.

(Magrat) – Czego tu się można bać? – Nas – odparła z dumą Babcia Weatherwax.

Drogi wcale nie muszą dokądś prowadzić. Muszą tylko gdzieś się zaczynać.

Dziewięćdziesiąt procent prawdziwej miłości to mocne, czerwieniące uszy zakłopotanie.

Gdybym musiała was kupić, nie bylibyście warci swojej ceny.

– Jak się nazywają te małe, których jest po sto we wszystkim? Magrat zdziwiła się – Chodzi ci o procenty?

Każde miejsce leży tam, gdzie jest, od czasu kiedy pierwszy raz tam trafiło. To się nazywa geografia.

Kiedy łamiesz zasady łam je mocno i na dobre.

Kiedy straci się szacunek, staje się nikim.

Mieszkańcy Morpork byli dość kosmopolityczni, jednak przejawiali swobodny, rzeczowy stosunek do ras nieludzkich, mianowicie tłukli je cegłą po głowie i wrzucali do rzeki.

Noc była czarna jak wnętrze kota.

(...) odpowiedzialne zachowanie to coś, co przychodzi z wiekiem. Jak żylaki.

Picie w (Rozbitym) Bębnie porównywano do nurkowania w bagnie. Tyle że w bagnie aligatory nie opróżniają najpierw kieszeni ofiary.

Powszechnie uznawano, że miasto jest bardzo zdrowe. Niewiele zarazków potrafiło tu przetrwać.

Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, często wyglądają bardziej jak rzeczy niż same rzeczy.

(...) szczery gniew jest jedną z największych twórczych potęg świata.

Trzeba urodzić się błaznem, by zostać królem.

Tylko we śnie jesteśmy wolni. Na jawie musimy się śpieszyć.

Uczucia nigdy nie są proste (...) wystarczy je zerwać, a pod spodem pojawią się inne.

Verence nie czuł strachu – trudno czuć strach jeśli elementy do tego niezbędne stygną właśnie kilka stóp obok.

Werminia to małe, czarno-białe zwierzątko, cenione dla swego futra. Jest ostrożniejszym kuzynem leminga: rzuca się jedynie z niewielkich kamyków.

W Ramtopach nie brakowało płaskiego gruntu. Problem w tym, że w większości był pionowy.

Żłopanie przypomina picie, tylko więcej się wylewa.