Ostatni kontynent (Świat Dysku, tom XXII)

Główni bohaterowie: magowie
Miejsce akcji: XXXX, Monowyspa
Temat satyry: ewolucja, Australia
Data wydania oryginalnego: 1998 r.
Data wydania w Polsce: 2006 r.

Ostatni kontynent (ang. The Last Continent) – humorystyczna powieść fantasy autorstwa Terry'ego Pratchetta, dwudziesta druga część cyklu Świat Dysku, wydana w 1998 r. (polskie wydanie Prószyński i S-ka, luty 2006, ISBN 83-7469-178-6). Kolejna książka opowiadająca o przygodach pechowego maga Rincewinda.

Powieść opowiada o poszukiwaniach Rincewinda prowadzonych przez grono profesorskie Niewidocznego Uniwersytetu, podczas których trafiają oni na Monowyspę, a następnie na Czteriksy, kontynent, który wciąż jest w stadium budowy. Tymczasem Rincewind nękany przez gadającego kangura Skoczka stara się za wszelką cenę nie ratować świata.

Garść cytatów z książki:

Był czas, że liczba mnoga słowa „mag” brzmiała „wojna”.

Czyś Ty do reszty skwestorzył?!

Larwy! To właśnie będziemy dziś jedli. I co zrobimy, żeby dostać się do larwalnego żarcia? Grzebiemy w ziemi, jak larwa! Hurra!

Mag bez kapelusza jest tylko smętnym osobnikiem o podejrzanym guście w doborze ubrań.

Mówią, że tutejszy upał i tutejsze muchy mogą człowieka doprowadzić do szaleństwa. Ale nie trzeba w to wierzyć – tak jak nie wierzył ten jaskrawy, jasnofioletowy słoń, który właśnie przejechał obok na rowerze.

Najgorsze chwile w życiu to te, kiedy nic się nie dzieje, bo to oznacza, że zaraz trafi człowieka coś niedobrego.

Nie istnieją problemy, panie Stibbons. Istnieją tylko możliwości.

– Nie rozumiesz! To magiczny kufer! Powinien trafiać tam gdzie ja!
– Bo on pewnie jest tam gdzie ty. Tyle, że nie wtedy.
– Co? Aha...
– Mówiłem ci, że czas i przestrzeń są całkiem pokręcone, nie? Zaczekaj, aż ruszysz w swoją podróż. Są miejsca, gdzie kilka czasów dzieje się równocześnie, i miejsca, gdzie prawie w ogóle nie ma czasu, i czasy gdzie prawie nie ma miejsca. Musisz to jakoś poukładać. Jarzysz?
(...)
– No właśnie. Zaczynasz łapać. Musisz iść i załatwić to, o czym wiemy, że załatwisz, bo już to załatwiłeś. Szczerze mówiąc, gdybyś już tego nie załatwił, nie byłoby mnie tutaj i nie miałby kto dopilnować załatwiania. Więc lepiej to załatw.
o Opis: Rozmowa Rincewinda ze Skoczkiem.

Rozzłoszczony mag przyciąga magię, tak jak przejrzały owoc przyciąga muszki.

Stwórcy nie są bogami. Tworzą miejsca, co jest dość trudne. To ludzie tworzą bogów, co wiele wyjaśnia.

(...) trzeba ciężkiego sprzętu, żeby rozdzielić maga i jego kapelusz.