Niewidoczni akademicy (Świat Dysku, tom XXXVII)

Główni bohaterowie: magowie i personel NU, mieszkańcy Ankh-Morpork
Miejsce akcji: Ankh-Morpork
Temat satyry: piłka nożna
Data wydania oryginalnego: 2009 r.
Data wydania w Polsce: 2010 r.

Niewidoczni akademicy - (ang. Unseen Academicals) 37. powieść Terry'ego Pratchetta z serii Świat Dysku. Książka jest kolejną częścią przygód magów z Niewidocznego Uniwersytetu, którzy tym razem zainteresowali się piłką nożną. Przetłumaczona przez Piotra W. Cholewę, wydana 8 kwietnia 2010 roku przez wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Fabuła

* wątek sportowy - Magowie z Niewidocznego Uniwersytetu zmuszeni są dochować tradycji i rozegrać pierwszy po 200 latach mecz piłki nożnej. Jest to o tyle trudne, że profesorowie NU formułują drużynę, która na całkiem nowych zasadach musi pokonać Zjednoczonych Ankh-Morpork (najlepszych zawodników miasta).
* wątek mody - Jedyna tak piękna na całym NU, kucharka Juliet, w niezwykłych okolicznościach zostaje rozchwytywaną twarzą krasnoludzkiego domu mody Shwatta i jego ostatniej perełki - mikrokolczugi, która jest super i w dodatku nie obciera.
* wątek miłosny - Tajemnice tajemniczego procesu migdalenia, oraz innych bakaliów wśród personelu NU
* wątek tajemnicy - Osobliwy goblin/ork, który chłonie wiedzę jak gąbka

Garść cytatów z książki:

W mieście Ankh-Morpork formalnie panuje tyrania, która nie zawsze jest tym samym co monarchia. Nawet samo stanowisko tyrana zostało przedefiniowane - przez piastującego je obecnie lorda Vetinariego - jako jedyna forma demokracji, która działa. Każdy ma prawo głosu, chyba że zostanie go pozbawiony z powodu wieku albo niebycia lordem Vetinarim.
A jednak system działał. Co irytowało pewną liczbę osób uważających, że jednak nie powinien

Lektrologia - nauka o łóżku i jego najbliższym otoczeniu - może być niezwykle użyteczna i wiele powiedzieć o właścicielach. (...)
Łoże nadrektora Ridcully'ego na Niewidocznym Uniwersytecie to co najmniej półtora łoża, jako że ma osiem kolumn. Obejmuje niewielką bibliotek i barek, mieści też w sobie ukrytą, zamykaną wygódkę w całości z mahoniu i mosiądzu. Pozwala to uniknąć długich wycieczek w chłodne noce...

- Trzeba iść z duchem czasów.. - Patrycjusz pokręcił głową.
- Staramy się tego nie robić na ogół - odparł Ridcully - To go tylko rozzuchwala

Tylko krótki spacer dzielił pałac od Niewidocznego Uniwersytetu - ośrodki władzy lubią mieć się wzajemnie na oku.

Myślak Stibbons przypinał jakąś kartkę na tablicy przed Głównym Holem. Często to robił. Ridcully zakładał, że jakoś poprawia mu to samopoczucie.

Prawda jest kobietą, albowiem prawda to piękno, nie przystojność myślał Ridcully(...). To dobrze tłumaczy powiedzenie, że kłamstwo może cały świat oblecieć, zanim prawda włoży buty. Musi przecież zdecydować, którą parę włożyć - pomysł, że kobieta z taką pozycją miałaby tylko jedną, wykracza poza granice racjonalnej wiary. Właściwie, jako bogini, ma na pewno wiele par i tyleż wyborów: wygodne buty dla prostych, domowych prawd, podkute i ciężki dla prawd nieprzyjemnych, proste chodaki dla prawd uniwersalnych i może też jakieś klapki dla prawd oczywistych.

Czasami ludzie wmawiają sobie różne rzeczy, które nie są prawdą. Czasami może to być groźne dla danej osoby. Widzi ona świat w niewłaściwy sposób. Ale ludzie nie pozwalają sobie zobaczyć że to, w co wierzą, jest błędne. Często jednak istnieje w ich umyśle część, która to wie.

[O muzeum] - Mają tam oczywiście całe tony eksponatów, którym nikt nigdy się porządnie nie przyjrzał, a miasto przeżywało wtedy okres pruderyjny i ludzie woleli nie wiedzieć o takich rzeczach.
Niby o tym, że mężczyźni mają stukacze? - zdziwił się doktor Hix. - Takie wieści zawsze wcześniej czy później się rozchodzą.

Reguły w tej chwili nas nie interesują. Musimy rozegrać mecz w każdym przypadku, a zatem będziemy ich przestrzegać zgodnie z najlepszymi tradycjami sportowego ducha, dopóki nie odkryjemy, w którym miejscu można je nagiąć albo złamać dla naszej korzyści.

Kolana winny być zakryte. Powszechnie znany jest fakt, że jedno spojrzenie na męskie kolano może doprowadzić kobiety do szału lubieżności,

- Zobaczymy bankier? Nasz tato się martwi tym bankietem. Myśli, że lord Vetinari chce wszystkich zamordować.
- Często tak robi?
- Tak, ale wszystko jest potem tuszowane. Tak mówi tato.
- Kobiecy umysł rzeczywiście bywa przebiegły, sir.
Vetinari ze zdziwieniem przyjrzał się sekretarzowi.
- Ależ oczywiście, Drumknott. Musi sobie radzić z męskim.

Zdobył kiedyś stuprocentowy wynik na egzaminie z przewidywania, docierając do niego o dzień wcześniej.

Alkohol zrównuje wszystkich ludzi. To ostateczny demokrata, jeśli lubi pani takie rzeczy. Pijany żebrak jest pijany jak książę, a książę również. Czy zauważyła pani, że wszyscy pijani rozumieją się nawzajem, niezależnie od tego, jak bardzo są pijani i jak różnią się ich języki?